W piątek, 25 grudnia, zmarła wiccańska Arcykapłanka, Jean Williams. W ogłoszeniu o jej śmierci czytamy: „Łaskawa, towarzyska i niedogmatyczna, Jean rozkoszowała się wielością ścieżek i osobowości spotykanych w pogaństwie. W pewnym sensie była też bardzo prywatną osobą, a w swoim osobistym życiu duchowym była kapłanką Wicca w Tradycji Gardneriańskiej. Jej cichy i bardzo zżyty kowen stał się jej kameralną rodziną”.

Jean Elen Williams urodziła się w miejscowości Berkeley, w Gloucestershire, i była trzecim dzieckiem anglikańskiego pastora. Od najmłodszych lat uczęszczała do prywatnej szkoły z internatem, a później studiowała na University College w Londynie, gdzie uzyskała tytuł licencjata w dziedzinie psychologii. Po studiach rozpoczęła bardzo udaną karierę jako badacz społeczny.
W latach 1950, zarówno jako duchowy poszukiwacz jak i psycholog, Jean zainteresowała się tematem ekspansji świadomości. Dzięki tym zainteresowaniom w roku 1961 poznała członków pierwotnego kowenu Geralda Gardnera, kowenu znanego dziś jako „The Bricket Wood Cowen”. Jean zaczęła uczyć się u nich i w końcu została inicjowana.
W ciągu następnej dekady zawodowe i duchowe zainteresowania Jean mocno się ze sobą splatały. W wywiadzie z 2004 roku powiedziała: „Jako psycholog, będący jednocześnie na duchowej ścieżce, zainteresowałam się mocno ideami dotyczącymi ludzkiego potencjału i samorealizacji postulowanymi przez awangardowych psychoterapeutów”. Ta nowa myśl rozwinęła się w „Ruchu Ludzkiego Potencjału” lub tzw. Psychologii Humanistycznej.
Jak wyjaśniała Jean, wielu ludzi związanych z tym ruchem „podróżowało masowo do Indii lub dołączało do organizacji Rajneesha w Wielkiej Brytanii”. Jean mówiła: „Byłam już czarownicą i nie mogłam zrozumieć, dlaczego ci ludzie nie mogli znaleźć tego, czego szukali, w naszych własnych tradycjach pogańskich”. Obserwując ten trend, dostrzegła potrzebę połączenia „ludzi z ruchu „ludzkiej psychologii” z rdzennymi brytyjskimi ścieżkami duchowymi”, tak by nie musieli odwiedzać Dalekiego Wschodu. W tym samym czasie widziała też potrzebę połączenia z Ruchem Ludzkiego Potencjału lokalnych Wiccan, którzy często mieli problemy w utrzymywaniu relacji wewnątrz wiccańskiej społeczności.
W rezultacie, w 1974 roku, zrodziła się grupa Pagan Pathfinders (Poszukiwacze Pogańskich Ścieżek). Spotkania odbywały się w Londynie w nowo zakupionym, wiktoriańskiego domu Jean. Przez wiele lat, ona i jej mąż, Zachary Cox, organizowali Pagan Pathfinders, ale, jak powiadała, grupa nie była „teatrem jednej kobiety”. W roku 2000 Jean przekazała przywództwo grupy młodszym aktywistom. Grupa kontynuowała swoją działalność do roku 2011.
W tym samym czasie, kiedy powstała grupa Pagan Pathfinders, Jean stała się również Arcykapłanką w kowenie Bricket Wood, z mężem jako Arcykapłanem. Jej przyjaciółka i inicjowana Wiccanka Christina Oakley-Harrington powiedziała, że w 1980 roku „kowen zaprzyjaźnił się i przyjął do siebie, młodą antropolożkę Tanye Luhrmann, która opisała grupę w swoim słynnym studium „Persuasions of the Witches’ Craft” (Przekonania Rzemiosła Czarownic).
Praca Jean nie skończyła się na tym. W 1977 roku Jean była współzałożycielką „Towarzyszy Tęczowego Mostu”, grupy rytualno-dramatycznej osadzonej w Zachodnich Misteriach. Zadaniem grupy było „zachęcić ludzi do tworzenia inspirujących i podnoszących na duchu ceremonii.” Organizacja ta działała przez 17 lat.
Dodatkowo, Jean i jej mąż zaczęli zapraszać małą grupę ludzi do swojego domu cztery raz w roku, by odprawiać Mszę Gnostyczną Aleistera Crowleya. Tradycja ta przetrwała aż do roku 2000.

W 1988 roku, po przejściu na emeryturę, Jean skupiła swoją energię na pomocy pogańskiej społeczności w Wielkiej Brytanii. Stała się jednym z najważniejszych członków Federacji Pogańskiej i przez następne dwie dekady pracowała jako członek starszyzny, doradca, nauczyciel i administrator. W ostatnich latach ona i jej mąż, wydali kilka książek, w tym „The Gods Within” (Wewnętrzni Bogowie, 2008) i „Play Goes On” (Sztuka się toczy, 2015).
Pomimo całej swojej pracy publicznej i nauczania, pod względem własnej praktyki religijnej i swoich osobistych osiągnięć, Jean była osobą prywatną. Według Oakley-Harrington, „Wielu pogańskich przyjaciół dopiero niedawno dowiedziało się, że Jean była członkinią Rzemiosła, jeszcze mniej osób wie, że przez całe swoje dorosłe życie była kapłanką pierwszego kowenu Geralda Gardnera Bricket Wood. Dla Jean, służenie pogaństwu nie łączyło się z tytułami związanymi z jakąkolwiek tradycją. Chciała być znana ze względu na to, co robiła, a nie za tytuł, jaki posiadała w ramach tajemnej Tradycji Misteryjnej”.
W wywiadzie z 2004 roku Jean mówiła o tym w następujący sposób: „Nie sądzę, żeby trzeba było przedstawiać się wszystkim ludziom jako kapłan lub kapłanka – jesteś tylko człowiekiem. Wszelki autorytet, jakim się cieszysz wynika z tego, jaki, jaka jesteś, a nie ze statusu, który osiągnęłaś, osiągnąłeś”.
W ubiegłym tygodniu, w szpitalu Whittington w Londynie, z Zachiem obecnym przy jej łóżku, Jean zmarła z powodu niewydolności serca.
Po jej śmierci stworzona została publiczna strona na Facebooku, w celu publikowania informacji o przyszłych uroczystościach pamiątkowych i obrzędach ku pamięci Jean. Na razie strona wypełniania jest wspomnieniami przyjaciół. Ludzie dzielą się swoimi osobistymi historiami o tym, jak Jean dotknęła ich życia.
James Scotchford napisał:
Jean była naprawdę pięknym i przyjaznym człowiekiem, ciepłym członkiem starszyzny w naszym pogańskim społeczeństwie, któremu była bardzo oddana. Była osobą bez ego i nigdy nie domagała się szacunku, a jednak cieszyła się moim szacunkiem. Jean zawsze przychodziła się przywitać ze mną na różnych imprezach, tak jak witała się z innymi. Czasami byłem sterany brakiem życzliwości i ducha wspólnoty wśród wielu pogan, ale Jean była inna.
Prezydent Międzynarodowej Federacji Pogańskiej, Mike Stygal, napisał:
Jean miała talent do pomagania ludziom, w byciu tam gdzie być powinni i robieniu tego, co potrzebne. Pamiętam, że kilka razy, kiedy sugerowano mi rolę w jakiej mógłbym służyć pogańskiej społeczności, to właśnie Jean namawiała mnie do podjęcia się czegoś, co do czego nie byłem pewny czy podołam lub powinienem się podjąć. Odnosiła się do tego jako łapanie mnie w chwili słabości … coś, co zdarzało się jej z większą ilością osób, które podjęły się potem służyć naszej pogańskiej społeczności.
Śmierć schwytała Jean w chwili słabości. W życiu była niesamowitą wizjonerką tego, co może się stać zarówno z pojedynczymi poganami jak i społecznością pogańską. Jean był kimś, kto sprawiał, że rzeczy się zdarzały. Nie zdziwiłbym się odkrywając, że bogowie mieli plany dla Jean i jej niesamowitego zakresu talentów.

Stygal dodał także: „Moim ostatnim wspomnieniem o Jean jest to, kiedy patrzyłem jak ona i Zach szli trzymając się za ręce w kierunku czekającego na nich samochodu, który miał ich zabrać do domu po premierze książki. Oboje wciąż byli bardzo w sobie zakochani, mimo ich wieku”.
Podobnie wypowiadała się Agni Keeling:
Uwielbiałam, jak Jean równoważyła podejście Zacha do omawiania rytuałów. Kilka razy, gdy miałam okazję porozmawiać z nimi po rytuałach, jakie organizowaliśmy, Zach zawsze podchodził do rytuału bardzo intelektualnie i chciał znać idee za nim stojące. Jean była zawsze czystym uczuciem i wizją. Latem ubiegłego roku zrobiliśmy rytuał „Grom – doskonały umysł”, na który przyszli oboje, Jean i Zach. Chcieli ze mną potem porozmawiać: Zach chciał wiedzieć co i dlaczego. Jean po prostu powiedziała, że zamknęła oczy na początku rytuału i od razu została przeniesiona do starożytnej Grecji… i nie chciała wracać.
Christina Oakley-Harington powiedziała:
Każdy wam powie: Jean była silna, niezawodnie uprzejma, inteligentna i kochająca zabawę. Oddana była idei, że ci, którzy znajdują się na duchowej ścieżce mają przede wszystkim obowiązek pracować nad swoim rozwojem, by stawać się lepszymi ludźmi. Słynęła z tego, że odmawiała udziału w plotkach, nie tolerowała ich w swojej obecności. Jeden z jej młodych przyjaciół napisał wczoraj „Bitchcraft nie mógł zaistnieć w powietrzu, którym oddychała”. Dzięki niej młodsi poganie mieli model do naśladowania, model szlachetnego postępowania, który miał duży wpływ na całość brytyjskiej społeczności pogańskiej. Było to możliwe, ponieważ, obierając tę linię, Jean była również zawsze skora do zabawy, wesoła i sprytna. Cytując tego samego młodego przyjaciela, „Jean była kochającą koty, rozumiejącą ludzi, gwiazdą rocka w pogańskim świecie”.
Jean była siłą w świecie pogańskim przez ponad 50 lat. Nie była jednak głośnia i krzykliwa, nie zmuszała nikogo do swoich racji. Jej filozofia brzmiała: „miej własne doświadczenie religijne” i nie mów innym, jak to zrobić. Pozostała elastyczna i akceptowała wszystko w granicach opierających się na prostej, skromnej etyce i szacunku.
Ruth, kowenowa Maiden, przejmuje teraz rolę Arcykapłanki w kowenie Bricket Wood. Ruth, która była zarówno członkinią grupy jak i lokatorką domu Jean od 1988 roku powiedziała: „Od Jean nauczyłam się, jak prowadzić kowen. Ona miała niedoceniany entuzjazm i ogromne zdolności rytualne, od niej dowiedzieliśmy się, jak doświadczać Bogini i Boga w głęboki sposób. I była świetnym, skorym do zabawy przyjacielem – razem byłyśmy zaangażowane w wiele magicznych projektów. Jestem zaszczycona, że mogłam pracować z nią przez te wszystkie lata.”
Jean pozostawiła także kilka pokoleń kowenów od niej się wywodzących, wielu studentów oraz innych ludzi, których dotknęła swoim uczciwym, żywym i hojnym duchem.
Co trwa w pamięci, żyje.